Dane zamknięte na klucz

Promienie słońca bkluczudzą moje zaspane cialo. Wstaje niechętnie, bo zapowiada się ciężki dzień. Też tak czasami pewnie macie i wtedy poduszka ma taką siłę przyciągania, że aż żal jej odmawiać, a trzeba…

No nic. Wstałam. Wydaje się to już dużym sukcesem. Czeka mnie dziś wizyta u lekarza i w urzędzie… Istny sajgon.

Założyłam zieloną koszulkę, może chociaż ona przyniesie mi szczęście. Wyjścia do lekarza zwykle kończą się u mnie bólem głowy, to czekanie mnie wykańcza. Gdyby to wszystko szło szybciej, sprawniej, byłoby lepiej. No ale cóż. Nie od dziś wiemy, że u lekarza trzeba swoje odczekać. Czytaj dalej